Przed godziną 18 dziecko bawiło się na podwórku. Kiedy chłopiec się zmęczył, wszedł do domu, żeby się napić. I to niestety skończyło się tragicznie.
Chłopiec zadławił się i stracił przytomność. Natychmiast wezwano karetkę pogotowia. Trwały usilne próby utrzymania dziecka przy życiu, prawie przez godzinę je reanimowano. Niestety, ci, którzy ratowali, przegrali walkę o życie.