Dziennik wyjaśnia, że odchodzący na emeryturę żołnierze od miesięcy pozostawali bez przydziału. Brak stanowiska oznacza dla generała przeniesienie do rezerwy kadrowej lub dyspozycji ministra obrony narodowej. "Życie Warszawy" dodaje, że do wojskowej poczekalni trafiło w zeszłym roku także kilku generałów, którzy byli kojarzeni z politykami lewicy.
Gazeta podkreśla, że generałowie w polskiej armii, nawet ci znajdujący się w rezerwie kadrowej, mogą służyć do 60. roku życia. Większość z tych, którzy mogą wkrótce odejść, jest znacznie młodsza. (IAR)