Samochodem obowiązkowo wyposażonym w radio z odtwarzaczem CD i minimum cztery głośniki posłowie mają jeździć w mazurskich Piaskach niedaleko Rucianego-Nidy, gdzie Kancelaria Sejmu ma jeden z ośrodków wypoczynkowych.
Oprócz terenówki kancelaria chce kupić osiem limuzyn do jazdy w mieście. Mają być wyposażone w automatyczną dwustrefową klimatyzację, która umożliwia ustawienie różnych temperatur dla kierowcy i siedzącego obok pasażera. Sejmowe auta muszą mieć zaawansowany technologicznie system kontroli stabilności pojazdu i już nie tylko cztery, ale sześć głośników.
Wiktor Ferfecki