Teraz rozliczają kanara

Co najmniej dwie osoby zapłaciły zaniżoną karę za przejazd autobusem komunikacji miejskiej. Mandat był niższy, ale za to w gotówce. Okazało się jednak, że kontroler dwa dni wcześniej stracił pracę i nie mógł sprawdzać pasażerów.

Marian A., 39-letni mieszkaniec Wołowa, pracował w firmie DIKE (z siedzibą w Płocku) od kilku tygodni i zgodnie z umową tej spółki z magistratem, zajmował się kontrolowaniem pasażerów miejskiej komunikacji. Z obowiązków nie wywiązywał się chyba najlepiej, bo do pracodawcy zaczęły docierać na niego skargi i uwagi podróżnych.

- Mimo rozmowy dyscyplinującej, skargi się powtarzały, ostatecznie firma zdecydowała się zrezygnować z usług tego pana – powiedział nam szef filii DIKE w Legnicy Andrzej Arnold. Siedmiodniowy okres wypowiedzenia kończył się w miniony piątek, 12 grudnia. Tego dnia Marian A. miał stawić się w firmie, oddać identyfikator i rozliczyć się z wezwań do zapłaty pasażerskich kar. - Ale tego nie zrobił – potwierdził jego przełożony.

To wyjaśnia, dlaczego już zwolniony pracownik dysponował uprawnieniami do kontrolowania pasażerów. Co gorsza, Marian A. postanowił skorzystać z okazji i popracować "na lewo". Już następnego dnia widziano go w autobusie jednej z miejskich linii. Pojawił się też w niedzielny poranek. Nie wiedział, że w tym czasie Andrzej Arnold zaalarmował już dyspozytora PKS-u, a ten – kierowców.

Około godz. 10.00 policjanci zatrzymali fałszywego kanara na trasie "siódemki". Dwóm osobom zdążył już zaproponować mniejszą od regulaminowej karę – ale płatną w gotówce. Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. Pomimo tego, że dwie osoby potwierdziły jego zachowanie w autobusie – nie tylko nie przyznał się do winy, ale złożył skargę na policję za zatrzymanie go. - Sąd nie uwzględnił tego zażalenia – powiedział nam rzecznik lubińskiej komendy Krzysztof Olszowiak. Wczoraj Marian K. wrócił już do domu. Jest jednak podejrzewany o usiłowanie wyłudzenia pieniędzy. Grozi mu za to od 6 miesięcy do o lat więzienia.

Mirosława Bożyńska

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu
Bruksela ma dość. Costa wysłał list do Orbana
Bruksela ma dość. Costa wysłał list do Orbana
Sąd zablokował ujawnienie raportu. Chodzi o śledztwo ws. Trumpa
Sąd zablokował ujawnienie raportu. Chodzi o śledztwo ws. Trumpa