Zgodnie z planem, o godz. 3.40 pierwszy blok Temelina osiągnął pełną moc 1002 megawatów. Kierownictwo elektrowni uznało to za "historyczną chwilę" dla tej inwestycji. Po kilku godzinach automatyczny system sterowania wyłączył jednak blok z powodu kłopotów w regulatorze napięcia turbogeneratora.
Kierownictwo Temelina i eksperci badają przyczyny niesprawności regulatora napięcia. Po usunięciu przyczyn wyłączenia bloku zostanie on ponownie włączony z pełną mocą na 21 dni.
Jeśli nie będzie kolejnych problemów, blok zostanie poddany kolejnym 300 próbom, które trwać będą 18 miesięcy. Długotrwałe testy zdecydują o tym, czy reaktor jądrowy i turbogenerator będą pracować w przyszłości bez zakłóceń.
Przeciwko Temelinowi protestują organizacje ekologiczne w Austrii, Niemczech i także w Czechach. W najbliższy poniedziałek w Austrii rozpocznie się referendum w sprawie elektrowni.(kar)