Okazuje się, że brak odpowiedniej ilości snu, zwiększa ryzyko otyłości. Gdy jesteśmy niewyspani, wzrasta nam bowiem poziom hormonów, wzmacniających apetyt .
Najnowsze badania pokazały, ze zwyczaje związane ze snem, pora kładzenia się spać i wstawania, wreszcie przeciętna liczba przesypianych godzin mają istotne znaczenie dla skuteczności terapii odchudzających. Jeśli nie bierzemy snu pod uwagę ryzykujemy, że nasze starania, by schudnąć, nie zakończą się sukcesem.
Wyniki trwających przez sześć lat badań pokazały, że osoby, które zdecydowały się i miały możliwość wydłużyć sen z niespełna 6 godzin do co najmniej 7 do 8 godzin na dobę, przeciętnie przybrały w tym czasie o prawie 2,5 kilo mniej, niż ci, którzy nie dali się przekonać i nadal kładli się za późno i wstawali za wcześnie.