Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair powiedział, że znęcanie się nad Irakijczykami jest nie do przyjęcia.
"Proszę pozwolić mi wyrazić się jasno, że jeśli takich rzeczy się dopuszczono, to jest całkowicie i totalnie nie do przyjęcia. Przybyliśmy do Iraku, aby nie dochodziło tam do takich rzeczy, a nie żeby tak robić" - powiedział Blair.
Do incydentu miało dojść w Basrze, na południu Iraku, gdzie stacjonuje około 7,5 tys. żołnierzy W. Brytanii.
Wcześniej sześciu żołnierzy USA w Iraku zostało oskarżonych o dręczenie i poniżanie jeńców w więzieniu niedaleko Bagdadu.