Jeżeli ktoś palił w ostatnich dniach, wpadnie. Wtedy podpisuje kontrakt, nie wolno mu odmówić kolejnej kontroli, a jeśli da ona wynik pozytywny, zostanie usunięty ze szkoły.
Dyrektor liceum Jan Wróbel mówi, że chce w ten sposób piętnować palenie "trawki", którą uważa się za mniej szkodliwy narkotyk. Dzięki uchwale Sejmu Szkolnego badania przeprowadza się tylko za zgodą ucznia. Nie jest potrzebna zgoda rodziców. W 2005 przebadano już 60 osób. U kilku wykryto obecność narkotyków. Wyleciały ze szkoły.(IAR)