Im więcej zmian, tym mniejsza przejrzystość treści - pisze w gazecie publicystka Krystyna Chrupkowa. Pojawiła się jednak nadzieja na nowe ustawy, a więc przynajmniej na uwolnienie podatnika od konieczności studiowania kilkunastu czy kilkudziesięciu poszatkowanych aktów prawnych, by odszukać i odczytać konkretny zapis - podkreśla komentatorka.
Tę nadzieję dawali przedstawiciele resortu finansów - przypomina. Dzisiaj wiadomo, że zamiast nowych ustaw będą kolejne nowelizacje. A to zapewne oznacza jeszcze większe niż teraz skomplikowanie materii - ubolewa autorka komentarza zatytułowanego "Szkoła słowotoku".