- Nie przygotowywałem się specjalnie do tego przedsięwzięcia - mówi Aleksander Pliszkiewicz. - Uwielbiam grać w szachy i chcę propagować je wśród dzieci i młodzieży. Podczas próby tylko raz byłem w toalecie. Wypiłem 2 herbaty i zjadłem bułkę z szynką. Przede mną kolejne wyzwanie. Tym razem chcę ustanowić rekord świata w symultanie szachowej na 350 szachownic.
Nad biciem rekordu czuwali sędziowie. Przewodniczył im Ryszard Stobiecki, sędzia klasy państwowej z Polskiego Związku Szachowego. Bicie rekordu rozpoczęło się punktualnie o godz. 9. Aleksander Pliszkiewicz miał 22 przeciwników (najmłodszy zawodnik miał 9 lat, najstarszy 67), którzy zmieniali się po kilku partiach. Rekordzista wygrał 92 partie, 15 przegrał, 3 zremisował. Ostatnia rozgrywka zakończyła się o godz. 17.15. (PAP)