Według "Faktu", prof. Ariadna G przez lata przyjmowała łapówki od przedstawicieli firm farmaceutycznych i dostarczających sprzęt do jej szpitala. Powołując się na "Tygodnik Podhalański" gazeta pisze, że w grę wchodziły duże sumy. (PAP)
Źródło artykułu: 