Rozbity, zamknięty pojazd znaleziono w Siemianicach koło Słupska. Parlamentarzysta przebywał wtedy w Warszawie. W czasie postępowania wyjaśniającego okazało się, że samochodem jechał 15-letni syn posła.
Chłopak nie miał prawa jazdy. Nieletni za prowadzenie samochodu bez uprawnień odpowie przed Sądem Rodzinnym.
Poseł Jan Sieńko poproszony o komentarz w tej sprawie stwierdził jedynie, że proces wychowawczy jest niezwykle trudny. (jd)