Bogdan G. odpowiadał przed sądem za zabicie krowy ze szczególnym okrucieństwem; znęcanie się nad zwierzętami poprzez trzymanie ich w niewłaściwych warunkach i dokonywanie zabiegów weterynaryjnych, do których nie był upoważniony. Był też oskarżony o grożenie swemu przełożonemu pobiciem i śmiercią.
Sędzia Adam Barczak uzasadniając wyrok powiedział, że Bogdan G. zabił krowę, choć nie wynikało to z jego sadystycznego nastawienia. "Krowa zdychała, a oskarżony ją dobił wstrzykując żrący płyn do czyszczenia rur. Był to odosobniony incydent, a w szerokim tego słowa znaczeniu w Klewkach nie było znęcania się nad zwierzętami. Warunki nie były najlepsze, ale nie skandalicznie rażące" - ocenił sędzia.
Bogdan G. był już rok temu skazany przez ten sam sąd na 2 lata i 10 miesięcy więzienia za przywłaszczenie mienia spółki Inter- Commerce i fałszowanie dokumentów. Jednak sąd okręgowy uchylił ten wyrok.
Sąd okręgowy uznał, że Bogdan G., który odpowiadał za sprzedaż należących do Inter-Commerce krów i przywłaszczanie sobie pieniędzy z tej sprzedaży, został skazany na podstawie opinii biegłego księgowego, który nie dysponował pełną dokumentacją o stanie liczebnym zwierząt w gospodarstwie rolnym w Klewkach. Sąd okręgowy postanowił zwrócić prokuraturze akta tej sprawy do uzupełnienia.