Strażnik graniczny dał się przekupić Ukraińcom

Były strażnik graniczny z Korczowej (Podkarpackie) został oskarżony o branie łapówek za niewbijanie do paszportów Ukraińców pieczątek informujących, że zostają oni wydaleni z Polski.

Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Przemyślu skierowała do przemyskiego sądu rejonowego.

Jak poinformował zastępca prok. okręgowego w Przemyślu Grzegorz Zarański, Wojciech S. w zamian za łapówki nie stosował deportacji lub zobowiązania do opuszczenia kraju wobec Ukraińców, którzy mieli przeterminowane polskie wizy. Deportacja skutkuje bowiem trudnościami z uzyskaniem ponownej wizy wjazdowej na teren państwa, z którego deportowano obcokrajowca.

Jak ustaliła prokuratura, oskarżony nie wbijał w paszportach Ukraińców pieczątki świadczącej o tym, że opuścili oni Polskę po upływie ważności wizy. W związku z tym mogli oni bez przeszkód starać się o nowe wizy wjazdowe i przyjeżdżać do Polski.

Według aktu oskarżenia funkcjonariusz "przymknął oko" na brak ważnej wizy w stosunku do około 300 osób. Pieniądze brał od organizatorów procederu i jednocześnie kierowców busów, którymi podróżowali Ukraińcy. Jak przyznał sam oskarżony w czasie przesłuchania, od jednego organizatora brał 100-200 zł. Natomiast przesłuchani w sprawie Ukraińcy twierdzili, że płacili organizatorom 300-500 dolarów. Prokuratura ustaliła, że S. zarobił na tym procederze około 30 tys. zł.

Prokuratura zatrzymała w sprawie także jednego z ukraińskich organizatorów, a za trzema wysłała listy gończe.

Wojciech S. wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Uzgodniony z prokuraturą jej wymiar wynosi cztery lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na osiem oraz dozór kuratora, grzywnę i przepadek równowartości kwoty uzyskanej z przestępstwa.

S. dostał pracę w Straży Granicznej dzięki byłemu wiceprezydentowi Przemyśla Ryszardowi L. Został on już skazany w ub. roku prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć za płatną protekcję i przyjęcie łapówek za obietnice załatwienia pracy w Straży Granicznej.

Prokuratura zarzuciła mu, że powołując się na znajomości w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej, przyjął dwa razy po 20 tysięcy złotych - w zamian za obietnicę załatwienia pracy dwóm osobom. Miało się to stać w 2004 roku.

L. ma ponadto zakaz pełnienia funkcji w organach samorządowych i społecznych przez pięć lat. Sąd nakazał mu także zapłacić grzywnę 20 tys. zł i orzekł przepadek mienia w wysokości 40 tys. zł, co równa się kwocie uzyskanej przez niego łapówki.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
Polacy ocenili rząd. Dobre wieści dla Tuska
Polacy ocenili rząd. Dobre wieści dla Tuska
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły
Netanjahu poinformował o poważnej chorobie. Terapia okazała się skuteczna
Netanjahu poinformował o poważnej chorobie. Terapia okazała się skuteczna
Polska idzie do TSUE w sprawie Mercosur. Tusk poinformował KE
Polska idzie do TSUE w sprawie Mercosur. Tusk poinformował KE