Konie należące do okolicznych mieszkańców wypasane były na wysepkach na rozlewisku Warty. Kiedy podniósł się poziom wody, wysepki zostały zalane, a zwierzęta odcięte od stałego lądu. Niektóre są częściowo zanurzone w wodzie.
Strażacy poprosili wojsko o pożyczenie amfibii, by przewieźć zwierzęta na ląd.