To właśnie tu zawijają statki (1 maja już przestaną), które przyciagają, a właściwie przyciągały wielu szczecinian. Nieżyciowy przepis zezwalający na zakup mieszkańcowi strefy przygranicznej jedynie pół litra alkoholu spowodował, że wyprawa stała się dla wielu nieopłacalna.
Także miejscowe "mrówki" już nie zarabiają tak jak niegdyś. Nic dziwnego, że w gminie liczącej 1650 mieszkańców bezrobocie wynosi przeszło 10 procent. Zapewne jak znikną stateczki wolnocłowe bezrobocie wzrośnie jeszcze bardziej.(PAP)