Akcja przeciwko obrońcom przyrody zakończyła się fiaskiem i gdy tymczasowo rozproszeni ekolodzy zaczęli wracać na miejsce protestu, ochroniarze odjechali.
Greenpeace i inne organizacje ochrony środowiska zażądały od Ministerstwa Obrony Węgier wstrzymania planów budowy stacji radarowej w rezerwacie przyrody, położonym 180 km na południe od Budapesztu.
Ekolodzy planują swój protest do soboty - do tego dnia Ministerstwo Obrony Węgier ma zezwolenie na wyrąb drzew, gdyż później ciężki sprzęt mógłby uszkodzić rzadkie okazy roślin budzących się na wiosnę do życia.
Stacja radarowa, która ma stanowić część NATO-wskiego systemu wczesnego ostrzegania, ma mieć 44 metry wysokości i kształt wielkiej piłki umieszczonej na filarach. Byłaby jedną z trzech nowych stacji, które mają powstać na Węgrzech w najbliższych latach. Trzy inne stacje zostały zbudowane jeszcze w czasach, gdy Węgry wchodziły w skład Układu Warszawskiego.
Kilkanaście grup ekologicznych wysłało list do sekretarza generalnego NATO, Jaapa de Hoopa Scheffera z żądaniem zmiany decyzji o budowie stacji radarowej w rezerwacie przyrody.(iza)