Starcia anarchistów z policją
Proces zabójcy nastolatka wywoła kolejne zamieszki?
Proces zabójcy nastolatka - zobacz zdjęcia
W miejscowości Amfissa w środkowej części Grecji doszło do starć policji z anarchistami. Demonstranci zgromadzili się przed budynkiem sądu, gdzie rozpoczął się i natychmiast został przełożony proces Epaminondasa Korkoneasa - funkcjonariusza, który ponad rok temu zastrzelił 15-latka.
Proces zabójcy nastolatka
Do tragedii doszło 6 grudnia 2008 roku. Jak twierdzą policjanci, grupa nastolatków rzucała w ich radiowóz kamieniami. Jeden z policjantów oddał wówczas strzał, który okazał się śmiertelny dla 15-letniego Alexandrosa Grigoropoulosa.
Na zdjęciu: Epaminondas Korkoneas.
Proces zabójcy nastolatka
Według funkcjonariusza chłopiec został trafiony rykoszetem. Bliscy zabitego Alexisa mają jednak wątpliwości. Grecka prasa opublikowała również zeznania świadka zdarzenia, według którego policjant mierzył bezpośrednio w 15-latka.
Proces zabójcy nastolatka
37-letniemu Korkoneasowi został postawiony zarzut umyślnego spowodowania śmierci i nielegalnego użycia broni. Partner policjanta, 32-letni Vassilios Saraliotis, został oskarżony o pomoc w zabójstwie.
Proces zabójcy nastolatka
Zabójstwo nastolatka wywołało w całej Grecji falę protestów, które przerodziły się w zamieszki. Wściekły tłum niszczył sklepy i fasady banków, podpalano samochody.
Proces zabójcy nastolatka
Proces o zabójstwo chłopca toczy się w miejscowości Amfissa, 200 km od Aten. Władze obawiały się, że w stolicy mogłoby ponownie dojść do zamieszek.
Proces zabójcy nastolatka
Rozprawa została odroczona do piątku. Wniosek w tej sprawie, jak donosi grecka agencja ANA-MPA, złożył zarówno obrońca oskarżonego policjanta, jak i rodzina chłopca.
Proces zabójcy nastolatka
Matka zabitego 15-latka poprosiła o przesunięcie terminu rozprawy, ponieważ babcia chłopca jest w ciężkim stanie w szpitalu – informuje serwis France24.
Proces zabójcy nastolatka
Policjant, który zastrzelił Alexandrosa Grigoropoulosa (na zdjęciu) został oskarżony o zabójstwo. Funkcjonariusz twierdzi, że był to wypadek, a kula trafiła chłopca rykoszetem.