Sprzątała i... szpiegowała


Znana zgierska firma, działająca w branży budowlanej, u swoich konkurentów umieściła szpiega. Była nią atrakcyjna pani informatyk, która na polecenie swoich szefów przyjęła się do pracy w charakterze... sprzątaczki.– Zauważyliśmy, że od kilku miesięcy zaczęły wyciekać od nas informacje dotyczące adresów naszych klientów, cen oferowanych im towarów i terminów płatności – mówi prezes pokrzywdzonej firmy.

Wkrótce firma zaczęła tracić klientów. Wszyscy trafili do konkurencji, która proponowała im korzystniejsze warunki zakupu podobnych towarów.

– W tym czasie bardzo pogorszyła się nasza płynność finansowa. Zmuszeni zostaliśmy do obniżki cen towarów i wydłużenia terminów płatności – kontynuuje prezes.

Po pomoc szef firmy zgłosił się do detektywa Tomasza Ignaczaka, prezesa Sytemu Ochrony „Stekop”.

– Zapytałem go, kto ma dostęp do tych danych. Gdy dowiedziałem się, że tylko on i dwaj jego zastępcy, którzy są także współwłaścicielami zakładu, zacząłem podejrzewać, że palce w tym macza konkurencja – mówi detektyw Tomasz Ignaczak.

Uzgodniono, że do firmy, z której wyciekają informacje, jako pracownik administracyjno-gospodarczy zostanie przyjęty do pracy detektyw z firmy „Stekop”.

Nowo przyjęty kręcił się po całej firmie. Mył samochody, przestawiał meble, reperował zamki. Sprawiał wrażenie mało rozgarniętego. Zanim coś powiedział, długo się zastanawiał, drapał po głowie i naiwnie patrzył rozmówcy w oczy. Przylgnęło do niego przezwisko „Plastuś”.

– Po tygodniu nasz człowiek zauważył, że sprzątaczka wkłada dyskietkę do komputera prezesa, naciska klawisze, po pewnym czasie wyjmuje ją i dyskretnie chowa do kieszeni fartucha – kontynuuje Tomasz Ignaczak.

„Plastuś” nie spuszczał oka z atrakcyjnej sprzątaczki. Jego koledzy zbierali o niej dossier. Okazało się, że jest informatykiem, absolwentką Politechniki Łódzkiej i wcześniej właśnie w takim charakterze pracowała w konkurencyjnej firmie.

– Gdy upewniliśmy się, że to ona jest przyczyną całego zamieszania, urządziliśmy zasadzkę. Pozwoliliśmy jej skopiować dane i wyposażeni w podręczny komputer zaczekaliśmy na nią w portierni – opowiada detektyw.

Kobieta nie podejrzewając podstępu, do kontroli podeszła z kamienną twarzą. W jej torebce znaleziono cztery dyskietki.

– Tłumaczyła, że są na niej gry komputerowe. Sprawdziliśmy je w jej obecności. Na wszystkich były zapisane poufne dane. Rozpłakała się wtedy i zaczęła opowiadać, że szpiegowaniem zajęła się na zlecenie swoich szefów. Obiecali jej podwyżkę i awans.

Pokrzywdzona firma zażądała od konkurencji 100 tys. złotych odszkodowania. Rokowania trwały kilka dni. Zakończyły się podpisaniem ugody. Firma, która wynajęła szpiega, zobowiązała się do wypłaty odszkodowania i oddania konkurencji części swoich kontraktów. (em)

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
Polacy zabrali głos. Ocenili Tuska i jego rząd
Polacy zabrali głos. Ocenili Tuska i jego rząd
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły