I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie rozmiary napisu. Rozciągał się on na długości kilkudziesięciu metrów, a grube litery miały po kilka metrów wysokości. Z pewnością wszystko to było widoczne nawet z samolotu.
Niektórzy twierdzą, że to oryginalne wyznanie miłosne mogłoby nawet trafić do Księgi Guinnessa, ale nie wiadomo, czy ktoś zamierza je zgłosić.