Wypadek wydarzył się w środę wieczorem. Nieznane są jeszcze jego przyczyny.
Jadący polonezem mężczyźni w wieku od 22 do 25 lat prawdopodobnie wracali z pracy do domu.
Kierowca tira nie był jeszcze przesłuchiwany. Prawdopodobnie jest on jedynym świadkiem zdarzenia.
Wypadek miał miejsce w pobliżu stacji CPN, jej pracownicy prawie nic nie widzieli. Wybiegli na zewnątrz, gdy usłyszeli huk.