Polski Komitet Olimpijski zamówił w słupskiej fabryce 64 pary specjalnego obuwia. Wszystkie buty wykonano na miarę z wysokiej jakości skóry. Olimpijczycy otrzymali obuwie wizytowe i sportowe. Jedna para kosztowała około 200 złotych.
Tuż przed odlotem polskich sportowców do Stanów Zjednoczonych okazało się, że buty Adama Małysza zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Nową parę wykonano natychmiast i samolotem dostarczono do Warszawy. Nie mogliśmy pozwolić, żeby najlepszy skoczek świata miał niedopasowane buty - powiedział Ryszard Kaziów, prezes słupskiej Alki. (mk)