Ze stabilizowaniem sytuacji może być jednak różnie - w głosowaniach, które nastąpiły w chwilę po parafowaniu umowy koalicyjnej, zabrakło posła FKP Krzysztofa Rutkowskiego, a w części piątkowych głosowań nieobecni byli już dwaj - Rutkowski i Jerzy Pękała - wylicza dziennik.
Z treści porozumienia koalicyjnego nie do końca zadowolony jest z kolei lider Krajowej Partii Emerytów i Rencistów Tomasz Mamiński, który chciał, by SLD odstąpił od zmiany systemu waloryzacji rent i emerytur. Pytany, czy nie rozważa w związku z tym wystąpienia z FKP, niejednoznacznie odpowiada, że "na razie" nie - pisze "Rzeczpospolita". (PAP)