Smród senatora Stokłosy

Henryk Stokłosa, kontrowersyjny polityk i
biznesmen o feudalnych manierach, znów kandyduje w wyborach do
Senatu. Tym razem może mu przeszkodzić ostry konflikt z
mieszkańcami jego okręgu. Mają oni dość zanieczyszczeń z zakładów
utylizacji mięsa i z ferm senatora - pisze z Poznania w "Gazecie
Wyborczej" Jacek Łuczak.

Stokłosa nigdy nie kandydował do Sejmu. Od 16 lat jest niezależnym senatorem. W ostatnich wyborach w okręgu pilskim dostał 113 tys. 139 głosów. Kto na niego głosuje? Jego pracownicy (zatrudnia ok. 5700 osób), ich rodziny i rolnicy związani kontraktami z firmami senatora.

W działaniach 56-letniego Stokłosy widać maniery pana feudalnego. Mieszkańcom okolicznych wsi organizuje przed wyborami festyny i zabawy z piwem, wódką i mięsem. Czasem w loterii można wygrać ciągnik. - Beze mnie nic tutaj nie może się odbyć - chwali się senator.

W poprzednią niedzielę był gospodarzem dorocznego Turnieju Wsi w Kaczorach koło Piły. Jednak tym razem na trybunach wśród rozbawionych widzów zasiadło też ok. 300, którzy się nie bawili. Przynieśli transparenty protestujące przeciw smrodowi i zanieczyszczeniom z zakładów utylizacji mięsa i z ferm senatora. W rękach mieli czarne flagi, a na twarzach maski przeciwgazowe.

- Żyjemy w demokratycznym państwie i każdy robi, co chce - mówi senator.

- Wszyscy mieszkańcy gminy Kaczory czują się jak jedna wielka rodzina - zaczął Turniej Miast przemówieniem wójt Kaczorów Brunon Wolski. Protestujący przyznają, że z trudem powstrzymali się od śmiechu.

To pierwsza ich akcja, odkąd przed tygodniem postanowili się skrzyknąć przeciw senatorowi. Sądzili, że jest ich - zdesperowanych - garstka. Tymczasem już pierwszą naradę trzeba było przenieść z restauracji na miejscowy stadion, bo przyszło 200 osób. Powodów do protestu zebrało się im przez lata wiele.

Mieszkaniec Kaczorów Dariusz Rejek: - Smród jest straszny, jezioro Kopcze jest zatrute tłuszczem zwierzęcym, nie można się w nim kąpać. Pryszcze ludziom wychodzą, a brzegi są białe od dziwnego szlamu. Domki wczasowe stoją puste. Kiedyś były kajaki i rowery wodne, a teraz nie ma nic.(PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"