Jak się dowiedzieliśmy, 26-letni strażnik aresztu śledczego w Nowej Soli zginął wczoraj późnym wieczorem od postrzału ze służbowej broni. Nasze informacje potwierdził rzecznik lubuskiej służby więziennej Artur Kulig. Na razie nie wiadomo jednak, czy było to samobójstwo, czy też - jak wstępnie przyjęto - nieszczęśliwy wypadek.
Prokuratura w Nowej Soli, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie, odmówiła na razie jakichkolwiek komentarzy na temat przyczyn śmierci 26-letniego strażnika.