Według ustaleń strażaków, w budynku znajdowały się co najmniej dwie butle z gazem. Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do wybuchu i pożaru.
Mężczyzna, mieszkaniec Krakowa, odniósł poparzenia ok. 60 proc. powierzchni ciała. Przewieziono go do szpitala w Limanowej. Zwłoki jego żony odnaleziono w zgliszczach budynku dopiero po ugaszeniu pożaru. (kjk)
Źródło artykułu: 