Służbowo na plażę

Radni zadłużonego powiatu tarnowskiego przez osiem dni za pieniądze podatników zwiedzali Hiszpanię. Z własnej kieszeni mieli wydać na luksusowy wyjazd jedynie po ok. 400 zł. Przedstawiciele powiatu tarnowskiego dementują jednak informacje, które podała wczorajsza "Rzeczpospolita".

Kontakt poszukiwany

Członek zarządu powiatu tarnowskiego Mirosław Banach twierdzi, że głównym celem eskapady było nawiązanie współpracy z samorządami hiszpańskimi. - Nie mamy tam żadnych kontaktów, a to duży rynek, jeśli chodzi o firmy budowlane i inne. Dlatego chcieliśmy nawiązać współpracę - tłumaczy Banach. Jedynym partnerem, który odpowiedział na zapytanie z powiatu tarnowskiego, był samorząd Grenady. Starostwo sfinansowało tylko przejazd do Grenady i jedną dobę w hotelu. Pozostałe koszty wycieczki mają pokryć radni.

Jak podała "Rz", jej program był napięty: radni zaczęli od plażowania nad Atlantykiem, potem zwiedzili kilka miast w Hiszpanii (Sewillę, Granadę, Alhambrę i Malagę). Popłynęli do Ceuty w Afryce. Wieczorami bawili się przy flamenco. Na zakończenie plażowali chwilę nad Morzem Śródziemnym. W sobotę wrócili do domu. Rajcy z własnej kieszeni mieli wydać na luksusowy wyjazd jedynie po ok. 400 zł. - Jeszcze nie otrzymaliśmy faktur, nie można więc powiedzieć ile kosztował wyjazd. Na pewno wydamy z kasy powiatu nie więcej niż tysiąc złotych na osobę - informuje Mirosław Banach.

Odbijanie piłeczki

Na wycieczkę na Półwysep Iberyjski pojechało blisko 30 osób, w tym 16 radnych. - Była to szeroka reprezentacja: nauczyciele, dyrektorzy, przedsiębiorcy, którzy zasiadają w naszej radzie - mówi przewodniczący rady Kazimierz Zając. Osoby spoza rady same sfinansowały wyjazd. Wypad krytykuje radny Tadeusz Głowacki, szef opozycyjnego klubu Wspólnota Samorządowa (do Hiszpanii nie pojechał). - Powiat jest poważnie zadłużony, musi zaciągać kredyty na przeżycie - argumentuje. - Fundowanie takiego wyjazdu z kieszeni podatnika jest karygodne. - Można zadać proste pytanie. Ile radny Głowacki, będąc członkiem zarządu i wicestarostą, zapłacił za wyjazd do Włoch? - ripostuje Mirosław Banach.

To rzeczywiście nie pierwsza wycieczka powiatowych radnych. Dwa lata temu byli we Włoszech, kontakty nawiązywali przez tydzień. Wycieczka tak ich wciągnęła, że zapomnieli o spotkaniu z samorządowcami miasteczka na południu Włoch. Zwiedzili za to Capri i Pompeje. - Ja nie wykluczam, że w tym uczestniczyłem - mówi Tadeusz Głowacki i po chwili dodaje. - Niestety musiałem w tym uczestniczyć, czego żałuję. Jakie będą efekty wizyty samorządowców z powiatu tarnowskiego w Grenadzie? - Na konkretne efekty trzeba poczekać może nawet kilka miesięcy. Od czegoś trzeba jednak zacząć - mówi Mirosław Banach.

(KROP)

Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód