Służba przy bombie

Dwie doby kazali na siebie czekać saperzy z Krakowa. We wtorek wezwano ich do trzech niewypałów, wypłukanych przez powódź nad Łubinką w Nowym Sączu, w rejonie ul. Naściszowskiej, gdzie prowadzona jest regulacja rzeki.

Obraz

Pilnują bomb "Krakowską" zaalarmował rano mężczyzna spacerujący z psem nad Łubinką. Wbrew temu co mówił, że bawią się tam dzieci i nieszczęście gotowe, bomby były dobrze pilnowane. Sprawdziliśmy.

Od wtorku, dzień i noc dyżurował przy pociskach jeden funkcjonariusz Straży Miejskiej. Halabardnicy zmieniali się co 8 godzin. Obcych przeganiali z tego miejsca także pracownicy tarnowskiej firmy ABM Solid, ujarzmiający od wiosny Łubinkę.

- W piątek przeszła fala powodziowa i wypłukała niewypały - opowiada Jacek Morys, kierownik robót. Pordzewiałe żelastwo zauważył we wtorek podbierający skarpę operator koparki. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby zawadził łyżką o pociski. Natychmiast wezwano policję. Ostrożnie przeniesiono pociski na suchy brzeg, przykryto tekturą i postawiono przy nich funkcjonariusza Straży Miejskiej. Młodzi chłopcy w czar nych mundurach po kolei cierpliwie pełnili niewdzięczna służbę. Rozkaz, to rozkaz.

Żadna sensacja - Jeden niewypał jest z zapalnikiem, to chyba pocisk czołgowy kaliber 37 milimetrów - oceniał wczoraj z bezpiecznej odległości Jacek Morys, który odsłużył wojsko w ar tylerii. Dla tarnowskiej ekipy budowlańców takie znaleziska to żadna sensacja. Nie zaskoczyła ich także opieszałość saperów, choć z powodu bomb musieli poniechać prac w miejscu, gdzie je znaleziono.

- Jak pracowaliśmy w bocheńskim Zabierzowie, to czekaliśmy z niewypałem na saperów 70 godzin - kiwa głową kierownik budowy. Saperzy z 16 Batalionu Powietrzno-Desantowego w Krakowie zjawili się nad Łubinką w czwartek w południe. Patrolem kierował chorąży Maciej Mordarski. Saperzy przenieśli niewypały do pojemników, a potem jeszcze długo sprawdzali nadbrzeże wykrywaczem metalu. Później pojechali na krakowski poligon zdetonować bomby z Nowego Sącza. Najstarsi mieszkańcy ulicy Naściszowskiej opowiadają, że w styczniu 1945 r. na tę cześć miasta leciały sowieckie pociski, a Niemcy się ostrzeliwali.

Henryk Szewczyk

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż