Prawie czterdzieści najdziwniejszych pojazdów sprawiło, że na twarzach kilkutysięcznej widowni na zmianę malowały się zachwyt, zaskoczenie i euforia. W tych zawodach nie liczył się czas przejazdu, nie miały znaczenia osiągane odległości. Najważniejszy był pomysł.
Dziesięć najlepszych pojazdów 15 lutego w Szklarskiej Porębie wystartuje w Wielkim Finale. Ale wcześniej jeszcze dwie eliminacje, w najbliższa sobotę w Szczyrku, a tydzień później w Zakopanem.(iza)