Jego zdaniem, nigdy bowiem nie wiadomo, czy autor posługujący się danym cytatem nie kieruje się intencją szyderczą. Zdziwienie budzi jednak nie tyle typowa dla klerykalnej prawicy nerwicowa reakcja, ile zachowanie SLD. Zamiast bronić koleżanki i wiceprzewodniczącej partii przed głupimi i groteskowymi zarzutami wrogów politycznych Sojusz zajął postawę konformizmu. Budzi to niesmak. Przychodzi na myśl powiedzenie - chroń mnie, Boże, od przyjaciół... (PAP)
Źródło artykułu: 