"Partia nie ma do nich dostępu. I nie jest zbiorowym Sherlockiem Holmesem, nie istnieje po to, by prowadzić śledztwa. To domena państwa" - podkreślił Dyduch.
Zapytany, skąd to nagłe przyspieszenie prokuratury i czy powodem nie jest sugestia marszałka Marka Borowskiego, że w sprawie starachowickiej dopuszczalne byłoby powołanie komisji śledczej, Dyduch powiedział: "Nie dostrzegam przyspieszenia. Sprawa się toczy kilka miesięcy, przyspieszenie owszem było, ale po publikacji 'Rzeczpospolitej'. Nie łączę też wniosków prokuratury z wypowiedziami marszałka".