Dziennik zapowiada, że zamierza płacić sto złotych honorarium za każdą interpretację z 2005 roku, którą nadeśle podatnik. Nadesłane z całej Polski interpretacje będą wykorzystywane na łamach "Gazety Prawnej" i "Monitora Księgowego".
Aby ułatwić rozumienie konkretnych przepisów, będziemy je grupować tematycznie, a przy wystąpieniu w wyjaśnieniach rozbieżności - będziemy domagać się ustalenia jednolitej wykładni albo wręcz zmiany przepisu, zapowiada "Gazeta Prawna", która chce w ten sposób uchronić podatników przed przepisami mało przejrzystymi i często trudnymi do zastosowania.
Jesteśmy jak najdalsi od tego, by utrudniać pracę urzędnikom, pisze gazeta. Ta akcja nie jest w nich wymierzona, odwrotnie - pragniemy współpracować z organami podatkowymi i kontroli skarbowej. Ta współpraca jest wręcz niezbędna, gdyż niektórzy eksperci podatkowi straszą, że urzędy z powodu nawału pracy nie zdążą z odpowiedziami na pytania w ustawowym 3-miesięcznym terminie. A wtedy obowiązywać będzie interpretacja podatników lub płatników. Może to doprowadzić do chaosu prawnego i dramatycznych rozbieżności w stosowaniu przepisów podatkowych. (PAP)