Ośmioletni Garreth Scott cierpi na autyzm. Jego zasób słów jest ograniczony, ale jednym z tych słów, które zna jest "skrzynka pocztowa". Jest nimi zafascynowany i zdarza się, że na ulicy przytula się do skrzynek, które w Anglii mają formę wolnostojących słupków.
Na początku stycznia media doniosły, że na prośbę rodziców Garretha firma pocztowa Romec podarowała mu na własność specjalną, mniejszą od standardowej skrzynkę. Od tego czasu setki osób wysłało do chłopca listy i kartki, by mógł wrzucać je do swej własnej skrzynki, stojącej w przydomowym ogrodzie.
Kolekcjonerzy i hobbyści przysyłają dla Garretha zdjęcia skrzynek pocztowych z różnych części świata i oferują zwiedzanie swoich zbiorów. "Czasem jest w tych dzieciach mała iskra, która potrzebuje odpowiedniego bodźca" - mówi jeden z takich pasjonatów, Arthur Reader.