99 głosami "za", bez jednego sprzeciwu, senatorowie poparli rezolucję, aprobującą akcję wojsk amerykańskich w Iraku.
W październiku ub.roku w głosowaniu nad rezolucją, która upoważniła Busha do zbrojnej akcji w Iraku, padły jeszcze 23 głosy przeciwne.
"Mogliśmy mieć różne poglądy na to, dlaczego sprawy zaszły tak daleko, ale prezydent jest naczelnym dowódcą i jednomyślnie stoimy za nim" - powiedział lider demokratycznej mniejszości, Tom Daschle.
Poprzednio Dachle zarzucił Bushowi zaniedbanie wysiłków dyplomatycznych o pozyskanie międzynarodowego poparcia dla wojny, za co został ostro skrytykowany przez republikanów.
Źródło artykułu: WP Wiadomości