Seksafera premiera Włoch
"Spałam z premierem i brałam za to pieniądze"
"Spałam z premierem i brałam za to pieniądze" - zdjęcia
W toku śledztwa prowadzonego przez włoską prokuraturę w sprawie prostytucji, do jakiej miało dochodzić w domu Silvio Berlusconiego, odkryto tajne konto bankowe, z którego opłacane były uczestniczki rozwiązłych przyjęć u premiera.
Jedną z uczestniczek urządzanych imprez była widoczna na zdjęciu Nadia Macri, która w ubiegłym tygodniu zeznała przed prokuraturą, iż uprawiała seks z Berlusconim, za który otrzymała pieniądze.
(PAP/tbe)
Seksafera premiera Włoch
Łącznie 160 tysięcy euro z tajnego konta otrzymała na przykład inna kochanka premiera Berlusconiego - 27-letnia "showgirl" Alessandra Sorcinelli. Informacja ta pojawiła się wraz z nieoficjalną zapowiedzią, że do piątku mediolańscy prokuratorzy złożą wniosek o natychmiastowe postawienie szefa rządu przed sądem.
Seksafera premiera Włoch
Sprawa seksualnych ekscesów Silvio Berlusconiego zatacza coraz szersze kręgi. Cały skandal dotyczy tzw. Rubygate. Jego główną bohaterką jest pełnoletnia dopiero od niedawna tancerka i kandydatka na celebrytkę, która zanim ukończyła 18 lat uczestniczyła w rozwiązłych przyjęciach w rezydencji Berlusconiego wraz z innymi młodymi kobietami.
Na zdjęciu Marokanka Karima El Mahroug, znana bardziej pod swym pseudonimem "Ruby", od której wszystko się zaczęło.
Seksafera premiera Włoch
Karima w jednej z podsłuchanych przez prokuraturę rozmów, przytoczonych na łamach największych włoskich gazet, miała powiedzieć, że premier obiecywał jej majątek, jeśli nie powie, że spotyka się on z nieletnimi. Przyznała, że zażądała od niego pięć milionów euro.
Seksafera premiera Włoch
Według ustaleń włoskich śledczych w rezydencjach premiera Włoch "prostytuowała się znaczna liczba młodych kobiet". Z akt śledztwa wynika, że co najmniej dwie z nich były niepełnoletnie - wspomniana Marokanka oraz urodzona w 1991 roku Iris Berardi, która bywała w domu premiera w 2009 roku zanim ukończyła 18 lat.
Seksafera premiera Włoch
Media ujawniły, że w ramach śledztwa skonfiskowano 14 stycznia notes Ruby, w którym zapisywała ona otrzymywane sumy. Pojawił się tam również zapis, że "za dwa miesiące" dostanie ona od osoby, określonej jako "B" 4,5 miliona euro.
Seksafera premiera Włoch
Premier Berlusconi zaprzecza, jakoby w jego domach dochodziło do prostytucji, a całe dochodzenie nazwał ostatnio "skandalicznym" i wyraził także przekonanie, że ta burza minie.
W obronie Silvio Berlusconiego stanęła minister do spraw równouprawnienia Mara Carfagna, która oświadczyła, że trwające obecnie śledztwo jest "aktem prześladowania, szpiegostwa i wścibstwa bez precedensu w historii Republiki Włoskiej".
Seksafera premiera Włoch
Z tajnego rachunku regularnie korzystała była higienistka dentystyczna Berlusconiego, obecnie radna w samorządzie regionu Lombardii Nicole Minetti (na zdjęciu), która wypłacała z niego dziesiątki tysięcy euro. To ona według ustaleń zajmowała się również wynagradzaniem kobiet, dostających w kopertach po każdym wieczorze od dwóch do dziewięciu tysięcy euro.
Seksafera premiera Włoch
Każdy wieczór w domu Berlusconiego w Arcore koło Mediolanu kosztował go 50-70 tys. euro. Obecne na przyjęciach młode kobiety otrzymywały koperty z banknotami o nominale 500 euro, a także biżuterię.
Seksafera premiera Włoch
Ale była to tylko część wydatków, bo Berlusconi pokrywał też z własnej kieszeni koszty wynajmu mieszkań w Mediolanie dla siedmiu kobiet, które regularnie bawiły w jego rezydencjach. Co miesiąc płacił za to, wraz z rachunkami za prąd i gaz, 7400 euro.
Na zdjęciu Patrizia D'Addario, kolejna call girl, która twierdzi, że uprawiała z włoskim premierem seks za pieniądze.
Seksafera premiera Włoch
Lista osób, które były finansowane z tajnego konta premiera, jest bardzo długa - twierdzi dziennik. Odbiorcami przelewów byli też impresario gwiazd Lele Mora i prezenter dziennika w stacji Berlusconiego Emilio Fede, obaj objęci teraz śledztwem pod zarzutem nakłaniania do prostytucji.
Seksafera premiera Włoch
Seksualny skandal wokół Silvio Berlusconiego jest wodą na młyn dla jego politycznych przeciwników. Wzbudził również protesty zwykłych Włochów, oburzonych rozpasaniem premiera i jego niemoralnym prowadzeniem się.
Na zdjęciu protestujący Włoch trzyma transparent z napisem "Nie będziesz miał mojej córki".
Seksafera premiera Włoch
W dniu, gdy włoskie media poinformowały, że mediolańska prokuratura już wkrótce zażąda postawienia szefa rządu przed sądem w sprawie prostytucji, również z udziałem nieletnich, w jego rezydencjach, wystąpił on z kolejnym ostrym atakiem pod adresem prowadzących to dochodzenie.
Na zdjęciu mężczyzna podczas manifestacji przeciwko Berlusconiemu trzyma kartkę z napisem: "Dziadek za dnia, świnia w nocy. Silvio idź się leczyć!".
Seksafera premiera Włoch
W rozpowszechnionym w internecie przesłaniu do swych zwolenników z ruchu Promotorzy Wolności premier oświadczył: - Jedyną rzeczą, która łączy byłych komunistów i byłych faszystów jest to, by pozbyć się Berlusconiego i zniszczyć Włochy przy czerwonej pomocy rozpolitykowanych tog, gotowych interweniować, ilekroć sytuacja tego wymaga.
Na zdjęciu kobieta domagająca się dymisji premiera trzyma napis "Godność nie jest na sprzedaż".
Seksafera premiera Włoch
- Jak już wszyscy wiecie, burze nie wywołują we mnie strachu, a im są większe, tym bardziej jestem przekonany, że konieczne jest to, by zareagować w interesie wszystkich obywateli, w interesie naszego kraju - oświadczył szef rządu.
(PAP/tbe)