W Hongkongu z powodu SARS zmarł amerykański nauczyciel, 52-letni James Salisbury, który pracował w Chinach. Wirusem zaraził się także jego sześcioletni syn. Według agencji Reutera stan zdrowia dziecka jest stabilny.
Jak pisze Reuters, od początku wybuchu epidemii wirusem SARS zaraziło się blisko 2900 osób, zmarło zaś 107. Pierwszy przypadek choroby zanotowano w listopadzie ubiegłego roku w południowych Chinach.
W Hongkongu od marca wirusem zaraziło się 970 osób, zmarło natomiast 27. (mp)