Bardzo możliwe, że dzięki temu uratowała życie. Poszkodowaną pogotowie ratunkowe odwiozło do szpitala, jednak śmiercionośny gaz tylko lekko ją podtruł i nie zdążył doprowadzić do utraty przytomności. Przyczyną ulatniania się tlenku były prawdopodobnie niedrożne przewody kominowe. Administrator budynku zobowiązał się do ich naprawy.
Sama się uratowała przed śmiercią
Wielką przytomnością umysłu wykazała się mieszkanka budynku przy ul. 3 Maja w Gdyni, gdy źle poczuła się podczas kąpieli w wannie. Kobieta nagłą zmianę samopoczucia od razu skojarzyła z możliwością ulatniania się tlenku węgla. Przerwała kąpiel i zadzwoniła po straż pożarną.