Na usprawiedliwienie mężczyzny należy zauważyć, że mieszkająca nad nim sąsiadka, 47-letnia Barbara M. śmiała się głośno przez cztery godziny, racząc się kolacją z ośmioma przyjaciółmi, napisała gazeta "Bild".
Sędzia odrzucając skargę o zakłócanie spokoju, powiedział, że kobieta nie złamała żadnych przepisów dotyczących hałasu. "Śmiech jest oznaką życia i nie jest zabroniony", dodał.
Źródło artykułu: 