Rzeź Woli

W "czarną sobotę" 5 sierpnia 1944 roku naziści wymordowali dziesiątki tysięcy warszawiaków

1 z 10Polskie dzieci zabijali kolbami karabinów - zdjęcia

Obraz
© Wikimedia Commons

68 lat temu hitlerowcy rozpoczęli masową i systematyczną masakrę mieszkańców Woli w odwecie za Powstanie Warszawskie. Była to bezpośrednia realizacja rozkazu Adolfa Hitlera, nakazującego obrócenie w pył polskiej stolicy i wymordowanie wszystkich jej mieszkańców.

"Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy" - brzmiał zbrodniczy rozkaz Fuhrera, a jego podwładni zaczęli gorliwie go realizować, zaczynając właśnie od Woli.

Na zdjęciu: ludność cywilna Woli prowadzona ulicą Wolską na miejsce egzekucji. Budynek po lewej stronie ulicy to Wolska 64, z tylu biała ściana budynku Wolska 58 na rogu z ulicą Płocką.

2 z 10Brygady potworów

Obraz
© Wikimedia Commons

Masakry na polskiej ludności cywilnej dokonywali nie tylko Niemcy, ale także Brygada Szturmowa SS RONA, formacja kolaboracyjna złożona w większości z Rosjan i Białorusinów, oraz dwa bataliony azerbejdżańskie.

Największym okrucieństwem wykazywali się jednak esesmani z brygady dowodzonej przez SS-Oberfuhrera Oskara Dirlewangera - byli to ludzie najgorszego pokroju, niemieccy kryminaliści powyciągani z więzień i obozów koncentracyjnych, którym obiecano ułaskawienie w zamian za wierną służbę.

Na zdjęciu: Esesmani z brygady Dirlewangera maszerujący przez Wolę - najprawdopodobniej początek ul. Chłodnej.

3 z 10Hitlerowski zbrodniarz

Obraz
© Wikimedia Commons

Oddziałami dokonującymi rzezi dowodził SS-Gruppenfuhrer Heinz Reinefarth, który po wybuchu Powstania Warszawskiego otrzymał rozkaz sformowania z jednostek policyjnych oddziału wojskowego mającego pacyfikować polski zryw. 5 sierpnia Reinefarth informował dowództwo, że ma więcej zatrzymanych niż amunicji, aby wszystkich rozstrzelać.

Reinefarth nigdy nie odpowiedział za popełnione zbrodnie. Choć został na krótko aresztowany, sąd w Hamburgu oczyścił go z zarzutów z powodu braku dowodów. Nigdy nie zgodzono się na jego ekstradycję. Po wojnie był nawet burmistrzem miasteczka, w którym mieszkał. Zmarł w 1979 w swojej rezydencji.

Na zdjęciu Heinz Reinefarth (po środku z Krzyżem Rycerskim) podczas walk na Woli. Dowodził z autobusu sztabowego, ustawionego przy skrzyżowaniu ul. Syreny i Wolskiej. Drugi z lewej to przypuszczalnie informator, który przedostał się z terenów powstańczych i wskazuje na mapie polskie pozycje.

4 z 10Nie oszczędzali nikogo

Obraz
© YouTube

Hitlerowcy mordowali każdego schwytanego Polaka bez względu na wiek i płeć - dzieci i starców, kobiety i mężczyzn. Przez pierwsze godziny czynili to chaotycznie i bezładnie - wpadali do domów i na podwórka, rozstrzeliwali wprost na ulicy. Do tego gwałcili, grabili i podpalali wszystko wokół.

Na zdjęciu: okupanci przeszukują zatrzymanych Polaków.

5 z 10Nieludzkie okrucieństwo

Obraz
© YouTube

Niemieccy żołnierze i ich sojusznicy wykazywali się nieludzkim okrucieństwem. Znane są doniesienia o wrzucaniu niemowląt do płonących budynków. W prawosławnym sierocińcu przy ul. Wolskiej 149 esesmani z brygady Dirlewangera zamordowali kilkadziesiąt dzieci, rozbijając im główki kolbami karabinowymi.

6 z 10Masowe egzekucje

Obraz
© Wikimedia Commons

W drugiej połowie dnia rzeź Woli przybrała bardziej zorganizowany charakter. Ludzi spędzano w wybrane rejony - najczęściej większe otwarte przestrzenie jak parki, place fabryczne czy obszerne dziedzińce - a następnie rozstrzeliwano. Świadkowie wspominali, że w miejscach masowych egzekucji stosy martwych ciał miały niekiedy ok. 25-35 metrów długości, 15-20 metrów szerokości i 2 metrów wysokości.

Na zdjęciu: Ludność cywilna Woli w kościele św. Wojciecha przy ulicy Wolskiej w Warszawie który był używany jako obóz przejściowy dla ewakuowanej ludności, a w jego okolice były miejscem wielu egzekucji.

7 z 10"Uratowałem życie tysiącom kobiet i dzieci, choć to byli Polacy"

Obraz
© Wikimedia Commons

Po południu na miejsce przybył SS-Obergruppenfuhrer Erich von dem Bach-Zelewski, który przejął od Reinefartha dowodzenie nad siłami wyznaczonymi do stłumienia powstania. Wieczorem złagodził rozkaz Hitlera, zakazując mordowania kobiet i dzieci. "Uratowałem życie tysiącom kobiet i dzieci, choć to byli Polacy” - zapisał tego dnia w swoim pamiętniku.

Bach-Zelewski nie czynił tego z litości - zdawał sobie sprawę, że rzeź i nieopisane okrucieństwo tylko wzmagają opór Polaków. Ponadto chciał skierować swe siły do walki z oddziałami Armii Krajowej i jak najszybciej stłumić powstanie, więc nie mógł pozwolić na to, by jego żołnierze zajmowali się tylko mordowaniem, gwałtami i grabieżą.

Na zdjęciu: ludność cywilna Woli prowadzona ulicą Wolską. Ciemny dom po lewej stronie ulicy to Wolska 66 na rogu z ulicą Syreny. Biały budynek po prawej to Wolska 67.

8 z 10Najkrwawsze trzy dni

Obraz
© Wikimedia Commons

Zgodnie z poleceniem Bacha, dzieci i kobiety kierowano teraz do obozu przejściowego Dulag 121 w Pruszkowie. Jednak nie wszystkie oddziały od razu zaczęły przestrzegać nowych wytycznych. W dniach 6 i 7 sierpnia masowe egzekucje trwały nadal, tempo eksterminacji zmalało dopiero po 8 sierpnia. Cztery dni później niemiecki dowódca jeszcze bardziej złagodził rozkaz Hitlera poprzez wydanie zakazu mordowania polskich mężczyzn-cywilów.

Na zdjęciu: ludność cywilna w drodze do obozu w Pruszkowie.

9 z 10Dziesiątki tysięcy martwych ciał

Obraz
© YouTube

Wkrótce po rozpoczęciu rzezi, ulice woli zasłane były dziesiątkami tysięcy ciał. W obawie przed wybuchem epidemii, Niemcy oszczędzili ok. 100 mężczyzn, tworząc z nich tzw. Verbrennungskommando. Jego zdaniem było zbieranie i palenie zwłok. Po zrealizowaniu tego celu, tylko niewielu uniknęło śmierci z rąk niemieckich żołnierzy.

10 z 10Ofiary

Obraz
© Wikimedia Commons

Liczbę ofiar rzezi Woli trudno jest oszacować. Pewne jest, że w kilka dni wymordowano kilkadziesiąt tysięcy osób - według różnych historyków od 30 do nawet 65 tysięcy. Tylko na placach fabryk "Ursus" i Pfeiffera rozstrzelano ponad 10 tysięcy Polaków.

Żaden ze sprawców ludobójstwa dokonanego na Woli nie został po wojnie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Na zdjęciu: Pomnik przy ul. Leszno upamiętniający ofiary rzezi Woli

Wybrane dla Ciebie
Zadziwiający komentarz Trumpa o uszach szefa NASA
Zadziwiający komentarz Trumpa o uszach szefa NASA
Akcja Izraela na Morzu Śródziemnym. Przejmują kontrolę nad statkami
Akcja Izraela na Morzu Śródziemnym. Przejmują kontrolę nad statkami
Trump pomylił Ukrainę z Iranem? "Militarnie jest pokonana"
Trump pomylił Ukrainę z Iranem? "Militarnie jest pokonana"
PSL dogadane z PiS ws. następcy Nawrockiego w IPN. Czarnek triumfuje
PSL dogadane z PiS ws. następcy Nawrockiego w IPN. Czarnek triumfuje
Media: Plan "krótkiej i silnej" fali uderzeń na Iran
Media: Plan "krótkiej i silnej" fali uderzeń na Iran
Czarnek aż westchnął po pytaniu o panele. "Nie zdejmę"
Czarnek aż westchnął po pytaniu o panele. "Nie zdejmę"
Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech
Krótko po rozmowie z Putinem deklaracja Trumpa ws. wojsk w Niemczech
"Wiecie co to jest 86?" Trump uważa, że były szef FBI chciał go zabić
"Wiecie co to jest 86?" Trump uważa, że były szef FBI chciał go zabić
Ujawniają nagrania Mindicza. Kim jest Andrij i Wowa?
Ujawniają nagrania Mindicza. Kim jest Andrij i Wowa?
Wyniki Lotto 29.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 29.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
"Ważny gest wsparcia". USA przeznaczy 100 mln dolarów na ochronę Czarnobyla
"Ważny gest wsparcia". USA przeznaczy 100 mln dolarów na ochronę Czarnobyla
Burza wokół TK. Urzędnicy prezydenta dostali wezwania
Burza wokół TK. Urzędnicy prezydenta dostali wezwania