Jak powiedziała Iwona Małyska z biura prasowego rudzkiego magistratu, spora część mieszkańców w pozbawionych dostaw dzielnicach miasta ma już wodę w kranach, jednak może ona służyć wyłącznie do celów sanitarnych i nie nadaje się do picia nawet po przegotowaniu. Ciśnienie jest niewielkie, więc woda nie dociera na wyższe piętra.
Woda pod niskim ciśnieniem pojawiła się w kranach w piątek wieczorem, bo po analizie piątkowych wyników badań sanepid zalecił przepłukanie sieci i uruchomienie dostaw. Jednak dopiero gdy kolejne badania potwierdzą brak zanieczyszczenia, wznowione będą dostawy wody pitnej.
O zamknięciu dopływu wody władze miasta zdecydowały w środę po południu, gdy sanepid wykrył w wodzie szkodliwe bakterie z grupy coli oraz clostridia i enterokoki. Wody nie mają mieszkańcy dzielnic północnych dzielnic miasta: Rudy, Orzegowa, Goduli, Chebzia i osiedla Kaufhaus. Producent wody, Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, na podstawie własnych badań, od początku zapewnia, że woda nie jest i nie była skażona.
Do czasu pełnego wznowienia dostaw, woda do picia będzie nadal dostarczana mieszkańcom przez 22 beczkowozy, w tym cztery wojskowe. Do dyspozycji mieszkańców jest także 40 zbiorników z wodą do celów sanitarnych.