Jako przyczynę gazeta podaje spór o koncepcję reformy CBŚ. Generał chciał dla Biura większej niezależności - zarówno finansowej, jak i logistycznej. Wygrała inna koncepcja, zgodnie z którą to "góra" nadal będzie decydowała o budżecie CBŚ.
Maruszczak zabiegał o to, by CBŚ miało wydzielony budżet na swoje zadania i samo decydowało, na co go przeznaczy. - Ostatnio w zespole pracującym nad zmianami ostro spierali się o koncepcję. Generał twardo obstawał przy takiej, która daje CBŚ rzeczywistą niezależność. Ale o budżecie CBŚ i tym, jak zostanie spożytkowany dalej, będzie decydować Komenda Główna. To fikcja, a nie niezależność - ocenia oficer z KGP, na którego powołuje się "Rz".