Według wyjaśnień Ministerstwa Obrony maszyna musiała przymusowo lądować w odległości 10 km od Nazrania, głównego miasta Inguszetii. Wszyscy członkowie załogi żyją, jeden z nich został ranny. Nie podano, dlaczego śmigłowiec musiał przymusowo lądować.
W poszukiwaniach zaginionej maszyny uczestniczyło sześć śmigłowców i samolot An-12. Akcję utrudniały złe warunki atmosferyczne.
Mi-8 zginął w drodze z rosyjskiej bazy wojskowej pod Groznym w Czeczenii do Magasu w sąsiedniej Inguszetii. Stąd miał lecieć do Osetii Północnej.
Źródło artykułu: 