Po prawie dwóch latach lokowania środków w funduszach obligacji ostatnie miesiące przyniosły stopniowy wzrost zainteresowania lokatami w funduszach stabilnego wzrostu czy zrównoważonych, inwestujących częściowo w akcje - pisze Białek.
Gdyby ten samonapędzający się proces miał potrwać dłużej, pozwoliłoby to krajowym spółkom zaspokoić wysoki popyt szerokiej publiczności poprzez emisje nowych akcji na rynku pierwotnym. Zdobyty w ten sposób kapitał mógłby być w następnych latach przeznaczony na inwestycje, co uruchomiłoby rzeczywistą falę wzrostu gospodarczego - uważa autor komentarza.