Zdaniem zastępcy redaktora naczelnego "Dziennika", Rosjanie bez trudu wygraliby wojnę handlową z osamotnioną Polską. Ale wojna handlowa z całą Unią Europejską będzie dla nich zbyt kosztowna.
Według Michalskiego, Moskwa przyciska Polskę, ale w rzeczywistości testuje spójność Europy. Kremlowscy politycy uważnie sprawdzają, czy Unia zachowa się solidarnie wobec jednego ze swoich państw członkowskich. Jeśli nie, wówczas także Rosja przestanie się liczyć z głosem Brukseli. Powróci do swoich ulubionych gierek prowadzonych osobno z Berlinem, Paryżem czy Londynem.
I cała ambitna europejska konstrukcja runie pod naporem narodowych egoizmów, rozgrywanych na zimno przez Rosję- przewiduje autor komentarza.