Z informacji strażaków wynika, że robotnik przebywał w wykopie sam. Inny pracownik na górze pracował w koparce. Prawdopodobnie układali kanalizację. W pewnym momencie ziemia, a także fragmenty fundamentu rozebranego wcześniej budynku, osunęły się i zasypały robotnika.
Akcję ratunkową utrudniała osuwająca się ziemia. Ratownicy liczyli jednak na to, że mężczyzna żyje. Ziemię odkopywało ręcznie 20 strażaków, użycie ciężkiego sprzętu było niemożliwe.
Źródło artykułu: 