Religijna wojna w pracy

Szykuje się pierwszy w Polsce proces o szykanowanie w pracy na tle religijnym. Pozew w tej sprawie złożyła w sądzie pracy Laura Kozowska, która była dyrektorem marketingu w poznańskiej firmie sprzedającej place zabaw.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" kobieta zarzuca swojemu szefowi, że podczas otwarcia jednego z nowych placów zabaw, przyszedł przebrany za duchownego i kropielnicą błogosławił statek piracki, przeznaczony do zabawy dla dzieci. Ponadto, tuż przed śmiercią Jana Pawła II, Laura Kozowska otrzymywała od szefa esemesy obrażające papieża.

"Gazeta Wyborcza" pisze, że Janusz W, prezes firmy, zarzuty zbywa śmiechem. - To były tylko żarty - mówi. Jednak relację Kozowskiej potwierdza inna pracownica firmy.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Amerykańskie dowództwo potwierdza. Tankowiec przejęty
Amerykańskie dowództwo potwierdza. Tankowiec przejęty
Maduro trafi do Turcji? Erdogan zabrał głos
Maduro trafi do Turcji? Erdogan zabrał głos
Czarzasty planuje kolejny zwrot akcji. Nie odpuści premierowi
Czarzasty planuje kolejny zwrot akcji. Nie odpuści premierowi
Obajtek złożył zawiadomienie ws. Orlenu. Jest decyzja prokuratury
Obajtek złożył zawiadomienie ws. Orlenu. Jest decyzja prokuratury
"Prymitywne i kłamliwe słowa". Szef MSWiA zapowiada kroki ws. posłanki PiS
"Prymitywne i kłamliwe słowa". Szef MSWiA zapowiada kroki ws. posłanki PiS
Serb zamówił taksówkę. Kierowca zasłabł po narkotykach
Serb zamówił taksówkę. Kierowca zasłabł po narkotykach
Napaść seksualna na policjantkę. Jest ruch komendy
Napaść seksualna na policjantkę. Jest ruch komendy
Spotkanie Tusk-Czarzasty ws. PIP? "Jeszcze w tym tygodniu"
Spotkanie Tusk-Czarzasty ws. PIP? "Jeszcze w tym tygodniu"
Starmer postawił warunek. Zagłosuje parlament
Starmer postawił warunek. Zagłosuje parlament
Koniec "suchych mrozów". Tutaj śnieg wróci do Polski
Koniec "suchych mrozów". Tutaj śnieg wróci do Polski
Smog dusi Polskę. Kolejne alerty RCB
Smog dusi Polskę. Kolejne alerty RCB
Miały być efektowne życzenia. Cudem nie doszło do tragedii
Miały być efektowne życzenia. Cudem nie doszło do tragedii