Do końca września jestem na zwolnieniu lekarskim. Nie chciałem pokazywać się w Sejmie w takim stanie. Jak miałem iść do pracy, skoro padałem z nóg - wyznaje Religa.
O swojej chorobie nie chce rozmawiać. Na szczęście stan byłego ministra już się poprawił. Na tyle, że w ostatni weekend pojechał na zawody wędkarskie w Gołdapi. Przygotowywał się do tego od lipca. Choć wzięło w nich udział kilkudziesięciu zapaleńców, profesor wywalczył trzecie miejsce.