Prof. Krystyna Strzała z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową powiedziała, że 6,9-proc. wzrost to bardzo dobry wynik. Jej zdaniem pozwala to na korektę w górę prognoz na ten rok. "Ale trzeba poczekać, co będzie w czerwcu i w lipcu" - powiedziała prof. Strzała sugerując, że szybkie tempo wzrostu PKB może wynikać z nietypowego zachowania konsumentów i producentów przed wejściem do Unii.
Zdaniem profesor dopiero, gdy zauważymy stabiliny wzrost nakładów inwestycyjnych i zmniejszenie bezrobocia, będziemy mogli przyjąć, iż wzrost PKB nie jest tymczasowy.
W założeniach tegoroczonej ustawy budżetowej zapisano w całym roku 5-proc. wzrost gospodarczy, ale resort finansów podniosło tę prognozę do 5,7%.