Pytany, kto według niego mógłby pokierować partią, Rakowski odparł, że na pewno nie ktoś z dotychaczasowego grona liderów. Czyli nie ktoś z wąskiego kierowniczego kręgu partii i rządu.
Rozmówca "T" uważa, że Sojusz musi wrócić do źródeł. Do programu wyborczego, do tego, czego nie realizowano. Jego zdaniem, to jest przyczyną katastrofalnego spadku zaufania do rządu i partii.
Rakowski zadeklarował, że jest przeciwny skrajnym pomysłom. Na przykład takim, że należałoby rozwiązać Sojusz. "Uważam, że to jest pomysł niepoważny" - oświadczył Rakowski. (PAP)