PSL na równi pochyłej

Polskie Stronnictwo Ludowe stoi pod ścianą i
może wkrótce podzielić los Stronnictwa Demokratycznego czy
Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Partia toczy się po równi
pochyłej - uważają niektórzy politycy PSL. Ich recepta na ratunek
partii to radykalne zmiany, w tym także zmiana lidera.

"Stajemy pod murem, notowania ciągle spadają, potrzeba jakichś radykalnych zmian, a jak na razie odbijamy się tylko od ściany do ściany" - powiedział wiceprezes PSL Janusz Dobrosz.

Jego zdaniem, prezes partii Jarosław Kalinowski powinien zastanowić się nad tym, co robi. "Jednym z rozwiązań jest jego ustąpienie" - dodał.

Część polityków PSL, zaniepokojonych złą sytuacją partii, napisała list do Kalinowskiego, w którym wzywa go m.in. do ustąpienia z funkcji prezesa.

Wtorkowa "Rzeczpospolita" podaje, że inicjatorami listu byli członkowie Rady Naczelnej partii Zdzisław Podkański i Waldemar Pawlak. Podpisali się pod nim także m.in posłowie Janusz Dobrosz, Józef Gruszka, Janusz Piechociński.

Autorzy listu nie kryją jednak zdziwienia, że pismo trafiło do mediów. Podkreślają, że są tylko dwa egzemplarze listu - jeden ma Kalinowski, a drugi oni - i zapewniają, że na pewno nie udostępnili go dziennikarzom. "Jestem zaskoczony, że ta informacja w ogóle wyszła na zewnątrz. Traktowaliśmy to jako sprawę wewnętrzną, temat do rozmów koleżeńskich, a nie za pośrednictwem dziennikarzy"- powiedział Podkański.

"Ta sprawa to spór w rodzinie. Dziwię się, że ktoś upublicznił ten list. Mogę wnioskować, że zrobił to sam prezes Kalinowski"- powiedział Dobrosz.

Główne zarzuty, jakie ludowcy stawiają swojemu prezesowi, to przede wszystkim coraz słabsze notowania partii i ogromne straty finansowe spowodowane odrzuceniem przez Państwową Komisję Wyborczą sprawozdania finansowego ludowców za kampanię parlamentarną.

W efekcie PSL nie otrzymało z budżetu aż 7 mln zł. Jeden z polityków PSL powiedział jednak nieoficjalnie, że z protokołu Komisji Rewizyjnej partii wynika, że PSL grozi utrata nie 7 mln, ale od 12 do 17 mln zł.

Podkański zwraca uwagę, że w ostatnich latach prezes Kalinowski podejmował decyzje nie zawsze zgodne z oczekiwaniami członków PSL, a czasami wbrew ich woli. To, według niego, spowodowało, że "PSL mimo bardzo sprzyjających warunków stoi w miejscu, a nawet obserwuje się stopniowy spadek popularności partii".

Sytuacji PSL broni jej wiceprezes Eugeniusz Kłopotek, który zaznacza, że "partia przetrwała w swojej ponadstuletniej historii już wiele kataklizmów". Kłopotek powiedział, że jeżeli zaistnieje także potrzeba zmian personalnych, to powinno się ich dokonać, ale dopiero na kongresie partii. Kongres PSL odbędzie się wiosną przyszłego roku.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu